Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Tutaj jesteś: Sukces » Ludzie

Ludzie

Fest dziewuchy cool laski

Anna M. Tomiak 27-06-2012, ostatnia aktualizacja 27-06-2012 18:00
Katarzyna Groniec
Katarzyna Groniec
źródło: Agencja Gazeta
Sylwia Chutnik
Sylwia Chutnik
źródło: Agencja Gazeta
Eja Trzcińska
Eja Trzcińska
źródło: Fotorzepa
autor: Kuba Kamiński

Silne, aktywnie żyjące, dumne ze swojego miasta – takie są dzisiejsze Morowe panny. Katarzyna Groniec, Sylwia Chutnik, Eja Trzcińska i Agata Wojtkiewicz opowiadają o tym, co je łączy z tamtymi dzielnymi dziewczynami z Powstania Warszawskiego. To wola walki, pasja i jeszcze ten błysk w oku.

Pewnie dlatego projekt Muzeum Powstania Warszawskiego „Morowe panny", przygotowany przez młode, twórcze dziewczyny, cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Koncert pod tym samym tytułem w ubiegłym roku przyciągnął na Krakowskie Przedmieście tłumy warszawiaków. W tym roku ma być jeszcze lepiej 
– obchody 68. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w całości poświęcono idei morowych panien. Oprócz koncertu z udziałem m.in. Katarzyny Groniec, Haliny Mlynkovej, Anity Lipnickiej, Mariki i Pauliny Przybysz od czerwca do sierpnia odbywać się będzie wiele imprez o morowej tematyce, wystawy i happeningi. Szczegóły na stronie muzeum: www.1944.pl.

W ułamkach wspomnień

Katarzyna Groniec, piosenkarka i aktorka, nagrała już siódmą płytę. Mówi o niej, że jest zapisem przemyśleń, które nawiedzają kobietę po 35. roku życia.

Od jej debiutu – pierwszoplanowej roli Anki w musicalu „Metro" – minęło już 20 lat. Długi czas była związana z teatrem Studio Buffo i tandemem Józefowicz – Stokłosa, brała udział we wszystkich produkcjach wychodzących spod ich ręki. Od czasu odejścia z Buffo występuje na różnych scenach, nagrywa płyty, daje rocznie około stu koncertów. Śpiewa i to jest całe jej życie. Nie robi nic innego.

Zdarzają się sytuacje, kiedy daje różnego rodzaju koncerty charytatywne. Zapewnia, że to nic nadzwyczajnego, po prostu sprawa wpisana w jej zawód. Stara się pomóc ludziom albo przynajmniej zrobić im przyjemność. Katarzyna Groniec mówi, że sztuka to najważniejsze, co mamy – strawa duchowa kształtuje człowieka.

Pewnego dnia zadzwonili do mnie przedstawiciele Muzeum Powstania Warszawskiego z zaproszeniem do udziału w projekcie „Morowe panny" i stworzenia utworu opowiadającego o kobietach z czasów powstania. Archiwum Historii Mówionej podesłało mi kilka ciekawych wywiadów z żyjącymi powstańczyniami. Jedna rzecz nie dawała mi spokoju. Z tych rozmów wynikało, że dla kobiet dorastających w tamtych czasach wojna nigdy się nie skończyła. Kilkadziesiąt lat później wciąż wracają do niej w snach, w ułamkach wspomnień. Tamten czas przypominają im nagle jakieś zapachy albo dźwięki.

Młody człowiek, dla którego wojna jest abstrakcją, nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Napisałam piosenkę „Rubin". Opowiada właśnie o tym, że pamiętamy, choć to bywa bardzo męczące. Tragicznych przeżyć nie da się zapomnieć, pozostają w nas na zawsze.

Kim jest dziś morowa panna? Nie mam pojęcia. To określenie trąci myszką, już się nie mówi, że ktoś jest morowy. Raczej, że ktoś jest cool. Dzisiaj są cool laski, ale to też dzielne dziewczyny.

W Warszawie chyba nie ma miejsca wolnego od historii, ulicy, która nie ucierpiałaby z powodu wojny. Na Żoliborzu, gdzie mieszkam, co krok o powstaniu przypominają pamiątkowe tablice. Ostatnio, kiedy wchodziłam do metra, zaczepiła mnie starsza pani. Wyglądała jak wyjęta z tamtych czasów – ubrana po męsku w spodnie i beret z orzełkiem. Poruszała się bardzo energicznie. Pewnie jechała na jakieś spotkanie ze starymi przyjaciółmi. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Była taka dziarska, wręcz młodzieńcza. Usiadłyśmy w jednym wagonie. Patrząc na nią, pomyślałam: oto morowa panna.

...
Poprzednia
1 2 3 4
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

common