Tutaj jesteś: Sukces » Działam

Działam

Testosteron w akcji

Magda Dubrawska 22-09-2016, ostatnia aktualizacja 22-09-2016 16:00
źródło: 123RF
Wskrzeszenie ikony Stereotypowy mężczyzna jest gadżeciarzem. Nic więc dziwnego, że pierwsze 500 sztuk zegarków rozeszło się migiem.
Wskrzeszenie ikony Stereotypowy mężczyzna jest gadżeciarzem. Nic więc dziwnego, że pierwsze 500 sztuk zegarków rozeszło się migiem.
źródło: 123RF
źródło: 123RF

Prawdziwie męski biznes rodzi się z… męskiej potrzeby. Jak w nią trafić? – Bardzo łatwo, wystarczy realizować swoje pasje oraz produkować rzeczy niepowtarzalne, opowiadające intrygującą historię – przekonują ci, którzy tworzą ten rynek. Na pytanie, po co to robią, odpowiadają: chodzi o znalezienie swojego miejsca na ziemi. Pieniądze (niemałe) są tylko miłym dodatkiem.

Na ścianach z gołej cegły wiszą prace popularnych współczesnych artystów, drewniana podłoga nadaje surowy sznyt. W rogu stoi wielka, czarna, skórzana kanapa, na której kilku mężczyzn popija piwo i whisky. Na szafkach ktoś poprzyklejał kolorowe wlepki. Gdyby nie szerokie lustro i fryzjerskie fotele, można by pomyśleć, że to galeria sztuki albo jedna z modnych stołecznych knajp. Ferajna niczym nie przypomina barber shopu.

Tradycyjny podział na męskie i damskie zawody zanikał w Polsce powoli. Ale dziś, jak grzyby po deszczu, wyrastają kolejne szkoły jazdy, siłownie, biura podróży, różnej maści kursy i warsztaty przeznaczone tylko dla kobiet. Podobnych aktywności dedykowanych mężczyznom próżno szukać w internecie i na banerach. Mimo to panowie szukają swojego azylu. Miejsc, gadżetów, rozrywek przeznaczonych tylko dla nich. Kluby go–go to relikt przeszłości, współczesny dżentelmen mierzy wyżej. Dużo wyżej.

Pokaż, na co cię stać

Sztuki walki, kolarstwo górskie, fotografia, motory i samochody to tylko część zainteresowań Tomasza Wilczyńskiego. – Jestem typowym samcem alfa, ciągle muszę działać i ćwiczyć. Jak nie ma adrenaliny, to nie żyję – charakteryzuje siebie Tomek. Adrenaliny dostarcza mu nie tylko sport, ale także biznes. Kilka lat temu rzucił kierowniczą, lukratywną posadę w korporacji i poszedł na swoje. – Ludzie dziwili się, dlaczego tak ryzykuję – wspomina swoje początki. On jednak był pewien – musi się udać, przecież wreszcie zaczął robić to, co naprawdę kocha. I udało się. Dziś jest właścicielem prężnie działającego studia pielęgnacji samochodów. Sygnuje je własnym nazwiskiem, co jest największym dowodem na jego zaangażowanie i autentyczność. Zanim stał się rozpoznawalną marką, sam szukał klientów. Jeździł do salonów motoryzacyjnych, budując sieć kontaktów i znajomości. Dziś „Wilczynsky" to biznesowy samograj, zna go każdy miłośnik samochodów, a jedyną reklamą jest każdy kolejny samochód wyjeżdżający z wrocławskiego hangaru.

Prawdziwie męski biznes zwykle rodzi się z męskiej potrzeby. Stereotypowy facet jest gadżeciarzem. Potwierdza to historia Macieja Maślaka i Michała Dunina, którzy po 40 latach niebytu na polskim rynku reaktywowali markę Błonie produkującą zegarki. – Pomysł zrodził się z ogromnej pasji. Już jako nastolatek fascynowałem się pięknem i kunsztem tradycyjnych zegarków mechanicznych. Zacząłem rozwijać swoją kolekcję czasomierzy, w tym również polskich – wspomina Michał, który pasją zaraził swojego przyjaciela, a dziś również wspólnika. – Szukaliśmy pomysłu na nowy ciekawy produkt – taki, który będzie można za 20, 30 lat pokazać dzieciom i wnukom. Coś namacalnego, z czego będzie można być dumnym. Obaj wiedzieliśmy, że jedyną polską marką produkującą zegarki w Polsce była Błonie. Postanowiliśmy sprawdzić, czy tę ikonę polskiego zegarmistrzostwa można wskrzesić – dodaje Maciek. Okazało się, że Błonie można nie tylko wskrzesić, ale całkiem sporo z niej wykrzesać. Gdy w 2008 r. okazało się, że wygasło prawo do nazwy Błonie zgłoszone przez poprzedni podmiot, oni od razu wzięli się do pracy. Ruszyli z projektem pierwszego po ponad 40 latach zegarka pod historycznym brandem. Pierwsze 500 sztuk rozeszło się migiem. Dziś ich pozycja na rynku jest silna. Koneserzy dobrze wiedzą, że legenda odżyła i ma się nieźle. Jak trafić w męskie potrzeby? – Bardzo łatwo, wystarczy realizować swoje pasje oraz tworzyć produkty niepowtarzalne, opowiadające intrygującą historię, posiadające głębię i piękno – uśmiecha się Michał.

...
Poprzednia
1 2 3 4 5
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Najczęściej czytane

  • 24 h
  • 7 dni
  • 30 dni

Galerie

1 - 1 / 4
common