Tutaj jesteś: Sukces » Działam

Działam

Dziewczyny z klawiaturą

Magdalena Dubrawska 22-09-2016, ostatnia aktualizacja 22-09-2016 16:00
źródło: Sukces
Katarzyna Łabędź
Katarzyna Łabędź
źródło: Sukces
Katarzyna Wrzałka
Katarzyna Wrzałka
źródło: Sukces

Świat IT przez wiele lat zarezerwowany był dla mężczyzn. Kobiety nie tyle były niechciane. Raczej same nie chciały go odwiedzać. Dziś jest inaczej, dziewczyny uwierzyły w siebie i bez pardonu wkroczyły w informatyczną rzeczywistość.

Na biurku stoją obok siebie dwa wielkie monitory z przedzielonymi na pół ekranami. Na każdym wyświetla się co innego. Wokół powiewają kolorowe karteczki, a na nich zanotowane kody, skróty i zdania. Centralne miejsce zajmuje kubek kawy i... żółta gumowa kaczka. Biurka programistek, choć każda z nich jest inna, są do siebie bliźniaczko podobne.

Veni, vidi, vici

W dużym uproszczeniu świat IT można podzielić na dwie części. Pierwsza z nich to hardware, czyli wszystko, co fizycznie związane z komputerem, a więc jego części mechaniczne i urządzenia peryferyjne. Druga to software, nienamacalny, wirtualny świat, który istnieje jedynie w pamięciach i na dyskach twardych komputerów. Software to oprogramowanie. Kilkadziesiąt lat temu w amerykańskim świecie raczkującej informatyki hardware dedykowany był głównie mężczyznom, jako dziedzina trudniejsza i bardziej skomplikowana. Software zaś postrzegany jako lekki, łatwy i przyjemny przeznaczony był przede wszystkim dla kobiet. Niebawem sytuacja zmieniła się diametralnie, informatyką zawładnęli mężczyźni. Dziś do świata IT powraca równowaga, kobiety weszły do niego szturmem i nie odpuszczą.

Amanda Waliszewska przez pięć lat studiowała prawo, mimo to nie została prawniczką. Nie podeszła do ostatniego egzaminu, rzuciła szkołę i zaczęła szukać swojego miejsca na świecie. – Ludzie wmawiali mi, że jestem humanistką – wspomina. Tymczasem jeszcze na uniwersytecie więcej radości sprawiało jej rozwiązywanie matematycznych zagadek niż czytanie opasłych tomów historii jednego paragrafu. Niebawem rozpoczęła pracę w mediach, szło jej świetnie. Była pełna pomysłów i zapału, jeden sukces przynosił kolejny. Ciągle jednak czegoś jej brakowało, z Wrocławia przeprowadziła się do Warszawy i od razu podjęła ryzykowny krok. Wszystkie oszczędności wydała na kurs programowania, bo... jak mówi, zawsze dobrze czuła się przed komputerem. Tyle wystarczyło, żeby z pustymi kieszeniami przez miesiąc codziennie siadać przed monitorem i uczyć się zupełnie nowych rzeczy. – Jestem osobą, która jeśli nie spróbuje, to się wkurzy – mówi Amanda. Spróbowała, kurs skończyła, ale wciąż nie czuła się programistką. – Ktoś mnie wypchnął na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną, sama bym się bała – wspomina i dotyka sedna. Branża informatyczna nigdy nie była szczelnie zamknięta dla kobiet, to raczej one same unikały jej jak ognia. – Dziewczyny nie czują się pewnie, chłopaki nie mają tych blokad, nie czekają na stworzenie genialnego portfolio, od razu rzucają się na głęboką wodę – tłumaczy Amanda, dziś programistka DaftCode, autorka bloga Hakierka.pl i jedna z organizatorek Geek Girls Carrots.

Zaprogramować siebie

Do dziś większość gier komputerowych kierowanych jest głownie do męskich odbiorców. Wielki biust Lary Croft, szybkie samochody z „Need for Speed", krwawe rzeźnie z „Counter Strike'a" czy lśniące zbroje z „Fallouta" to gratka przede wszystkim dla chłopców. Tych małych i trochę większych. Nic więc dziwnego, że dziewczęta przez lata omijały chłopięce wirtualne podwórko. Dziś podziały między płciami nie są tak sztywne jak jeszcze kilka lat temu. Dziewczyna z konsolą w ręku nikogo nie dziwi ani nie budzi kontrowersji, mimo to kobiety wciąż niepewnie stąpają po digitalowej rzeczywistości. – Boją się. Myślą, że programowanie to czarna magia – tłumaczy Kasia Łabędź, web deweloperka Sii. Po czym pospiesznie dodaje: – Nie oszukujmy się, programowanie to tak samo kobiecy, jak i męski zawód. Kobietom należy to uświadomić, a mężczyźni muszą to zrozumieć i zaakceptować.

...
Poprzednia
1 2 3 4 5
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Najczęściej czytane

  • 24 h
  • 7 dni
  • 30 dni

Galerie

1 - 1 / 4
common