Tutaj jesteś: Sukces » Działam

Działam

Chcę być zapamiętany

Magda Kuszewska 22-09-2016, ostatnia aktualizacja 22-09-2016 16:00
Po ciężkim meczu  lub treningu siadam przed białą ścianą i wpatruję się w nią godzinami. Myślę o tym, kim jestem, do czego dążę i czego potrzebuję.  To są te momenty, kiedy w mojej głowie rodzą się nowe pomysły.
Po ciężkim meczu lub treningu siadam przed białą ścianą i wpatruję się w nią godzinami. Myślę o tym, kim jestem, do czego dążę i czego potrzebuję. To są te momenty, kiedy w mojej głowie rodzą się nowe pomysły.
źródło: Fotorzepa
autor: Katia Serek
źródło: Fotorzepa
autor: Katia Serek
źródło: Fotorzepa
autor: Katia Serek

Trafił właśnie na listę 100 najwybitniejszych koszykarzy NBA. Ale Skrzywdzi go ten, kto powie, że jest tylko i aż jedynym polskim graczem w najlepszej światowej lidze. Bo Marcin Gortat prowadzi również szeroką działalność charytatywną, inwestuje w nieruchomości, ma restaurację i otwiera sieć barów. Przed państwem Leonardo da Vinci XXI w.

Szkoda, że czytelnicy tego nie widzą. Włączam dyktafon, a ty w tym czasie smarujesz maścią lewe przedramię z niedokończonym jeszcze tatuażem. Co to będzie?

Cover, czyli zakrycie poprzedniego tatuażu, wstrętnego gremlina. Był ewidentnym błędem młodości, bo niczego specjalnego nie oznaczał. Teraz mam symbol młota, zakończonego wikińską rękojeścią, który graficznie „rozwala" mi rękę. Mój nickname w USA, i wcześniej w Bundeslidze, to przecież „Polish Hummer", czyli właśnie Polski Młot.

Tatuaże są twoimi talizmanami?

Mają dla mnie duże znaczenie. Miesiąc temu zakryłem tatuaż wykonany kilka lat wcześniej. W studiu tatuażu od razu wpadł mi do głowy pomysł, aby był to polski orzeł, bo jestem dumny z tego, że jestem Polakiem. Jednym z moich ważniejszych tatuaży jest znaczek GROM–u. Dwa lata temu zostałem uhonorowany wojskowym odznaczeniem, Gromikiem, za pomoc weteranom i współpracę z nimi. Mam w wojsku kolegów, przyjaciół, więc zapytałem ich, czy mogę sobie taki symbol wytatuować. Czułbym się niekomfortowo bez ich zgody. Na łopatce mam też znaczek 57, bo to mój ważny numer, draftowy.

Gdy mówisz o wojsku, pojawia ci się błysk w oczach. Czy dobrze myślę, że gdybyś nie był koszykarzem, to byłbyś żołnierzem na misjach?

To jest w stu procentach pewne. Kręci mnie wojskowa dyscyplina, trening, jaki otrzymują chłopaki. Trzeba mieć poukładane w głowie, żeby to robić, a walka na misjach dodatkowo kształtuje charakter. Poza tym podziwiam żołnierzy za to, że mają w sobie mnóstwo siły i odwagi, aby walczyć o pokój w różnych częściach świata. Bycie żołnierzem to także nauka pokory, która jest niezwykle istotna. Jak sama widzisz – wszystkie piękne cechy.

Co sądzisz o głosach, że nawet misja stabilizacyjna oznacza zabijanie?

Nie rozumem, dlaczego wszyscy, mówiąc o żołnierzach, od razu myślą o zabijaniu. Pamiętajmy, że po różnych kataklizmach czy klęskach żywiołowych to właśnie żołnierze są pierwszymi osobami, które niosą pomoc. Oczywiście, robią to też cywile, ale dzięki doświadczeniu i odpowiedniemu przeszkoleniu to właśnie służby mundurowe budują szkoły, tamy, oczyszczają teren. Żołnierze chwytają za broń, kiedy jest potrzeba, kiedy muszą stanąć w obronie. Ryzykują, aby chronić życie i zdrowie innych. Nie zapominajmy o tym...

Dla uspokojenia emocji porozmawiajmy o byciu autorytetem. Twój agent mówił, że nie podpisujesz kontraktów reklamowych z producentami alkoholi czy energetyków, żeby dawać dzieciakom dobry przykład.

To świadome działanie, jakie obraliśmy razem z ludźmi z mojej fundacji MG13. Miałem potężne oferty od firm alkoholowych i innych, które nie wpisują się w cele fundacji, w promowanie przeze mnie sportu i zdrowego stylu życia. Ale myślę, że w przyszłości pewne rzeczy mogą się zmienić. Na pewno złagodzę swoje kryteria. Mam 32 lata i choć z roku na rok gram coraz lepiej, niedługo przyjdzie moment, że zawieszę buty na kołku. A dzięki sponsorom i reklamodawcom mogę kreować nowe projekty. Na tym mi zależy. Wolę pomóc dzięki nim setkom dzieciaków i domom dziecka, niż zastanawiać się, czy coś nie pasuje do mojego wizerunku. Chcę pomagać, a na wszystko potrzebne są wielkie fundusze, które obecnie płyną w dużej mierze z mojej kieszeni.

...
Poprzednia
1 2 3 4 5 6
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Najczęściej czytane

  • 24 h
  • 7 dni
  • 30 dni

Galerie

1 - 1 / 4
common