Tutaj jesteś: Sukces

Sukces

Moda i pan sukces

Paulina Nowosielska 18-08-2016, ostatnia aktualizacja 18-08-2016 16:00
źródło: Fotorzepa
autor: Katia Serek
źródło: Fotorzepa
autor: Katia Serek
źródło: Fotorzepa
autor: Katia Serek

To ciężki kawałek chleba – mówi o świecie mody Tomasz Olejniczak, projektant i twórca marki TOMAOTOMO. Jemu się udało. Jest na polskim rynku od pięciu lat. Nam opowiada o swojej najnowszej kolekcji, granicach chodzenia na kompromisy, języku mody, który nie przemawia do wszystkich. I o tym, dlaczego ma żal do krytyków mody.

Ile kosztuje moda?

Zależy, o co pytasz: kolekcję, pokaz czy to, ile płacą za nią klientki.

Te ostatnie pewnie dużo i coraz więcej.

Wydają, kupują, ale najważniejsze, że wracają. Dzięki temu mogę tworzyć projekty indywidualne, dla konkretnych osób. I to jest najfajniejsze.

A ile wydają u ciebie? Pamiętasz rekordzistkę?

Teraz pewnie powinienem rzucić konkretami...

Nie krępuj się!

Nie wiem, czy powinienem to zdradzać. Wiesz, w tej branży o sprawach związanych z kosztami dyskutuje się dość powszechnie. Ile pieniędzy poszło na pokaz, ile na materiały. Co zaś się tyczy sprzedaży, pojedynczych zakupów – tu obowiązuje... tajemnica zawodowa.

Tajemnica? Nie przesadzasz?

Nie chciałbym stawiać swoich klientek, szczególnie tych stałych, w niezręcznej sytuacji. OK, załóżmy, że jedna z nich zostawi u mnie więcej, a druga mniej. Dla mnie obie są tak samo cenne.

Prywatność w tej branży jest ważna?

Są tacy, którzy lubią epatować marką, obnoszą się z logo na zakupowej torebce. Ale przybywa osób, które niekoniecznie chcą informować świat, co, gdzie i za ile kupiły. Oczekują intymności w relacjach, osobistego potraktowania, uciekają od hałasu. Szukają ubrań niepowtarzalnych. Takich, których nie zobaczą na balu charytatywnym, spotkaniu towarzyskim, firmowej imprezie.

Wyzwanie polega na tym, by zadowolić jednych i drugich?

Nigdy nie miałem wątpliwości, że moda jest bardzo ciężkim kawałkiem chleba. Wiedziałem, że artystą trzeba się urodzić. I tak – ja jestem artystą. Ale jest też całe biznesowe zaplecze. Pamiętam, że studia ekonomiczne w Poznaniu traktowałem jak zło konieczne. Marudziłem rodzicom, że to oni wybrali dla mnie kierunek, którego ja kompletnie nie czuję. Ale teraz, z perspektywy czasu, nie żałuję ani jednego dnia spędzonego na wykładach. Zarządzanie, marketing i PR bardzo mi się dziś przydają.

Jako artysta–biznesmen chodzisz na kompromisy?

Tworzę kolekcje butikowe, spokojniejsze, przeznaczone do noszenia na co dzień. Są filarem marki, tańszym od wybiegowych perełek. I to jest myślenie sprzedażowe. Czasem jednak miałbym ochotę stworzyć coś kompletnie innego. Ale wiem, że Polki tego nie kupią.

Dlaczego?

Po prostu na pewne rzeczy w kraju jest jeszcze za wcześnie. Klientki potrzebują dwóch–trzech sezonów, by przekonać się, że takie ciuchy nosi się już na Zachodzie. Opatrzą się z nimi i dopiero wtedy zapragną je mieć w swoich szafach.

A ile ciebie kosztuje moda?

Całe życie, mnóstwo emocji. Od pięciu lat. Na początku spałem po cztery godziny na dobę. Zajmowałem się wszystkim. Marketingiem, promocją, projektowałem, nadzorowałem krawcowe. Miałem na głowie całą księgowość, godzinami odpisywałem na e–maile. Teraz już współpracuję z ludźmi, którzy wzięli na siebie gros tych obowiązków. Ale nawyki zostały. Nawet gdy trafi się chwila wolnego, przeglądam „Vogue'a".

...
Poprzednia
1 2 3 4 5 6
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Najczęściej czytane

  • 24 h
  • 7 dni
  • 30 dni

Galerie

1 - 1 / 4
common