Tutaj jesteś: Sukces » Działam

Działam

Nauka poszła w sieć

Anna Tomiak 01-07-2016, ostatnia aktualizacja 01-07-2016 00:01
źródło: 123RF
Radosław Kotarski. Głowa pęka mu od pomysłów. – Gdy latem widzę, jak w moją skórę bezlitośnie wbijają się komary, to z miejsca mam ochotę poznać ten proces od podszewki – przyznaje.
Radosław Kotarski. Głowa pęka mu od pomysłów. – Gdy latem widzę, jak w moją skórę bezlitośnie wbijają się komary, to z miejsca mam ochotę poznać ten proces od podszewki – przyznaje.
źródło: youtube
źródło: youtube

Paulina Mikuła jest nazywana „Miodkiem w spódnicy", Radosław Kotarski – „młodym Wołoszańskim", a Tomasz Rożek – następcą twórców kultowej telewizyjnej „Sondy". Zanim pojawili się w telewizji czy zaczęli pisać książki, zasłynęli w internecie i... zdobyli pozycję gwiazd YouTube'a. Sami siebie stworzyli.

Czy wiesz o tym, że Vinci to nie nazwisko, lecz nazwa miasteczka, z którego pochodził Leonardo? Albo o tym, że w 1907 r. aresztowano Annette Kellerman, australijską pływaczkę i aktorkę, za zbyt obcisły strój, który nosiła na plaży? Lalka Barbie ma za wąską szyję i w prawdziwym świecie musiałaby chodzić w kołnierzu ortopedycznym. No i mamy „ten puf", a nie „tę pufę", choć ta druga forma jest częściej stosowana.

Jeśli o tym nie słyszałeś, zajrzyj na YouTube'a. Tematyka filmów publikowanych w tym serwisie nie ma granic – najwięcej kanałów ma charakter lifestyle'owy, kolejnym rodzajem są kanały beauty, dedykowane przede wszystkim kobietom. Dużą popularność zdobywają recenzenci hitów kinowych, gier, autorzy vlogów kulinarnych oraz kanały wypełnione filmami codziennych wpadek i śmiesznych zdarzeń kręconych ad hoc. Zresztą kto nie lubi ich oglądać? Pewien twórca z YouTube'a z Utah ma ponad 2 mln subskrybentów, a głównym tematem jego filmów są... pocałunki. Przed świętami Bożego Narodzenia ustawił się w centrum handlowym i zagadywał o całusy pod jemiołą. – Naprawdę to zrobisz? – pytał z niedowierzaniem i wyciągał gałązkę jemioły. – Pocałujesz ankietera? Nie dość, że został obcałowany przez dziesiątki osób, to jeszcze jego film zdobył 28 mln wyświetleń. Dlaczego? Bo śmieszy i pokazuje ludzi w zaskakujących sytuacjach.

Antidotum na nudę

Prawda, zaglądamy na YouTube'a dla rozrywki, ale dla zabawy można się też... uczyć. Czy to w ogóle da się zrobić? Owszem, dowodem są niektóre kanały YT, na przykład: „Nauka. To lubię" czy „Polimaty". Nawiasem mówiąc, słowo „polimaty" pochodzi z języka greckiego i znaczy „wiedzieć wiele". Ich autorzy, szanowani vlogerzy, Tomasz Rożek i Radosław Kotarski, zaliczani do polskich gwiazd YouTube'a, mają setki tysięcy fanów, także wśród osób, które niekoniecznie chcą zgłębiać wiedzę np. podczas czytania książek naukowych. Obaj popularyzują naukę, mówiąc o niej w swobodny, czasem żartobliwy sposób, prosto i konkretnie. Kiedy Tomasz Rożek wpadł na pomysł, by w kilku zdaniach opowiedzieć o tym, co parówka ma w środku, jego film obejrzało ponad 200 tys. internautów. Radosław Kotarski zebrał ponad milion wyświetleń za film o... imionach. Błahy temat? Pozornie, przecież mało kto wie, że Bogdan znaczy „dany od Boga", Mariolę wymyślili Francuzi, a Hanna pochodzi od hebrajskiej Hannah i jest kobietą pełną wdzięku. – O każdej dziedzinie wiedzy można opowiadać w ekscytujący sposób – mówią obaj. I na YouTubie udowadniają, że nauka to antidotum na nudę.

Tomasz Rożek popularyzuje naukę w różny sposób, współpracuje z gazetami, publikuje książki, ma swój program w telewizji, prowadzi warsztaty i konferencje, więc po co jeszcze YouTube? – Kanał w tym serwisie daje mi wolność. Sam wybieram sobie tematy i sam decyduję o sposobie, w jaki je przedstawiam. Na YT mówię o wszystkim, nawet o tym, o czym nie mógłbym wspomnieć w telewizji. Pewnie żadna stacja nie wyemitowałaby mojego wywodu o tym, jaką bzdurą z naukowego punktu widzenia są horoskopy. A już na pewno nie ta, która zaprasza do siebie wróżbitów i wróżki – mówi Rożek. A inne powody? – Kanał na YT ma zupełnie innych odbiorców niż program telewizyjny czy książka. Jeśli podchodzi się serio do popularyzowania nauki, to nie można go pominąć. Zresztą kto dziś ogląda tylko telewizję?

...
Poprzednia
1 2 3 4
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Najczęściej czytane

  • 24 h
  • 7 dni
  • 30 dni

Galerie

1 - 1 / 4
common