Tutaj jesteś: Sukces » Działam

Działam

Nawarzyli sobie piwa czyli w poszukiwaniu smaku idealnego

Magda Dubrawska 15-07-2016, ostatnia aktualizacja 15-07-2016 00:01
źródło: EAST NEWS
autor: Maciej Gillert
źródło: EAST NEWS
autor: Maciej Gillert
Historia Artezana. To najstarszy browar rzemieślniczy w Polsce. Choć to określenie może być mylące, bo Artezan ma... cztery lata.
Historia Artezana. To najstarszy browar rzemieślniczy w Polsce. Choć to określenie może być mylące, bo Artezan ma... cztery lata.
źródło: Artezan

Mówią o sobie: wariaci. I faktycznie nimi są. 
Bo tylko wariat potrafi rzucić ciepłą posadę, wydać wszystkie oszczędności i otworzyć browar, bo... po prostu lubi piwo.

Na zielonych przedmieściach Warszawy stoi niepozorna hala. W środku lśni kilka tanków, wielkich srebrnych zbiorników. W powietrzu unosi się zapach drożdży i alkoholu. Na samym środku pracuje toporna maszyna, z której jedna po drugiej wychodzą małe, czarne buteleczki. W środku skrywa złocisty napój najlepszego gatunku. BeerLab powoli wchodzi na rynek.

Niemal każdy polski biznes piwny powstał w domu. Zanim właściciele dzisiejszych browarów rzemieślniczych otworzyli własne firmy, warzyli piwo w swoich czterech ścianach. Choć już wówczas półki sklepowe uginały się pod ciężarem przeróżnych butelek ze złocistym trunkiem, a ich ceny nie były wygórowane, im ciągle czegoś brakowało. Piwa w supermarketach nie spełniały ich oczekiwań, wszystkie smakowały tak samo, a w zasadzie... nie miały żadnego smaku. Wzięli sprawy w swoje ręce i tak wyrafinowani smakosze stali się domowymi piwowarami. Początkowo to im wystarczało. Mieli ochotę na dobre piwo, więc sami je sobie robili. Jednak w miarę jedzenia, a w zasadzie picia, apetyt rośnie. Im dłużej warzyli w domu, tym więcej wymagali. Poznawali smaki, tworzyli nowe receptury i wciąż się uczyli na błędach, cudzych i własnych, bo niemal w każdym mieście działa Klub Domowych Piwowarów, w których pasjonaci wymieniają się doświadczeniami. Tak poznali się właściciele Artezana, najstarszego browaru rzemieślniczego w Polsce. Określenie „najstarszy" może być mylące, bo sama piwna branża w Polsce jest bardzo młoda, a jej pionier, Artezan, ma zaledwie cztery lata.

Zrób to sam

Darek Doroszkiewicz skończył technologię żywności, więc szeroko pojęta gastronomia interesowała go od zawsze. Piotr Wypych do dziś, oprócz Artezana, prowadzi firmę informatyczną, jest łasy na dobre piwo i wszelkie nowinki technologiczne. Jacek Materski niegdyś pracował w korporacji, a piwowarem domowym stał się z nudów. Po kilku latach domowe eksperymenty stały się hobby, a niebawem hobby zamieniło się w biznes. Z każdą butelką lepszego piwa ich ambicje rosły, aż w końcu nie dały się pomieścić we własnych mieszkaniach. Pierwsza siedziba Artezana znajdowała się w podwarszawskim Natolinie. Panowie zainwestowali w nią 200 tys. zł własnych oszczędności. Większość niezbędnego sprzętu odkupili od upadających browarów regionalnych. Remont zrobili sami: malowali, spawali, skręcali i zrobili całą instalację.

Historia Artezana to typowy scenariusz powstania rzemieślniczego browaru. Podobną drogę przeszedł Paweł Leszczyński i Mateusz Chmielewski – twórcy BeerLabu, najmłodszego dziecka polskiej branży piwnej. Paweł przez lata pracował dla korporacji, ale nawet wysokie stanowiska i spore zarobki nie rekompensowały mu braku satysfakcji. Rzucił pracę i zaczął podróżować autostopem po świecie. Tak poznał studenta, który sam warzył piwo w akademiku. Ta historia go zainspirowała i postanowił spróbować własnych sił w domowych pieleszach. Wraz z upływem czasu jego umiejętności rosły. Dziś jest jednym z najlepszych piwowarów w kraju. We współpracy z Jackiem z Artezana organizuje jeden z największych polskich festiwali piwa, a do tego jest sędzią piwnym – potrafi odróżnić konkretną markę po zapachu.

...
Poprzednia
1 2 3 4
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Najczęściej czytane

  • 24 h
  • 7 dni
  • 30 dni

Galerie

1 - 1 / 4
common