Tutaj jesteś: Sukces » Działam

Działam

Buntownik z ważnego powodu

Iza Klementowska 06-05-2016, ostatnia aktualizacja 06-05-2016 00:01
źródło: Aerograf
W pracowni Piotra Parczewskiego minuty zamieniają się w godziny. Najważniejszy jest projekt.
W pracowni Piotra Parczewskiego minuty zamieniają się w godziny. Najważniejszy jest projekt.
źródło: Aerograf
źródło: Aerograf

Miał być prawnikiem, ale krawat za mocno uwierał go w szyję. 
Wytrzymał w zawodzie kilka lat i poszedł na swoje. 
Dziś narzędziem jego pracy jest aerograf, a płótnem kaski, hełmy dla pilotów, baki motocykli. Piotr Parczewski tworzy na nich dzieła sztuki.

– Dzwoni do mnie człowiek z pytaniem, czy pomalowałbym mu kask. Odpowiedź jest oczywista: tak. Pytam, co chciałby mieć na tym kasku. Odpowiada: „nie wiem, może coś związanego z quadami, bo są dla mnie odskocznią od codzienności" – opowiada Piotr Parczewski. Ale dla niego to za mało, dlatego drąży temat. Mężczyzna łamiącym się głosem opowiada, że trzy lata temu urodził mu się syn. Niestety, porażenie mózgowe spowodowało, że jest głuchy i ma niedowład kończyn. Parczewski proponuje: – Zrobimy na kasku odcisk stópek małego dziecka, w tle zarys nóg skaczącego dorosłego mężczyzny, z drugiej strony dwie dłonie, jedna duża, druga mała, symbolizujące opiekę rodzica nad dzieckiem. Obrysujemy to grafiką „celownika" jako symbolu celu do osiągnięcia.

Kilka dni później wysyła projekt do mężczyzny, który ocenia krótko: na tym kasku jest całe nasze obecne życie.

Latem 40–letni Piotr Parczewski spędza w pracowni aerografu dziewięć godzin, w zimie czas ten wydłuża się do prawie pół doby. Nigdy nie pracuje tylko nad jednym projektem, zazwyczaj robi jednocześnie dwa lub trzy. Najpierw siedzi przed ekranem komputera i rysuje wzór, potem bierze w dłoń pistolet i rozpyla farbę na kaski i kadłuby motocykli. Opary lakierów mu nie przeszkadzają. Jego klientami są m.in. podróżniczka Martyna Wojciechowska, kabareciarz Michał Wójcik, mistrz olimpijski Kamil Stoch i Jędrzej Dobrowolski, czempion w prędkości zjazdu na nartach (242 km/h).

– Od zawsze miałem w ręku długopis czy ołówek. Potrafiłem godzinami siedzieć w pokoju i rysować. Kiedyś wszedłem do pokoju rodziców i jak każdy dzieciak zawracałem im głowę. Mama powiedziała wtedy: „Piotruś, idź może do pokoju i porysuj sobie". Nie wiedziała, że właśnie spędziłem pięć godzin na rysowaniu. W domu zawsze były jakieś książki związane ze sztuką: a to album z malarstwem dawnych mistrzów, a to coś o sztuce współczesnej. W większości należały do taty, który korzystał z nich podczas studiów na gdańskiej ASP – opowiada.

Ciasny węzeł krawata

Piotr Parczewski na tę samą uczelnię się nie dostał, ale wziął sobie wtedy do serca zdanie ojca: „Pamiętaj, synu, po prawie artystą możesz być zawsze, po ASP adwokatem raczej nie". Ukończył więc prawo na Uniwersytecie w Toruniu, przepracował w zawodzie kilka lat, ale nie potrafił się odnaleźć w świecie spraw, które bezpośrednio go nie dotyczyły. Garnitur i koszula go uwierały, węzeł krawata uciskał grdykę.

– Ale jednocześnie prawo rozszerzyło mi światopogląd. Patrzę na świat bardzo trzeźwo, nie jak artysta, ale bardziej jak strateg–planista. Wiele moich projektów to konsekwencja sprytnie przemyślanych i zrealizowanych działań. Nie czekam i nie liczę, że ciekawe projekty same do mnie trafią, ja inicjuję rzeczy, które potem dają efekty – mówi.

Wszystko zaczęło się na drugim roku studiów. Piotr wszedł do sklepu z gazetami z całego świata i znalazł w nim magazyn „Airbrush Action" poświęcony sztuce malowania aerografem, który działa niczym pistolet lakierniczy lub spray.

...
Poprzednia
1 2 3 4
Sukces
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Najczęściej czytane

  • 24 h
  • 7 dni
  • 30 dni

Galerie

1 - 1 / 4
common