Strona główna » Reportaż » Show czy biznes
Sama sława to jeszcze za mało. Spróbowały więc sił w biznesie. Ich przepis na sukces? odwaga plus szczęście do ludzi. Pięć celebrytek zdradza sekrety swoich firm.
Jeszcze kilkanaście lat temu biznesowe eksperymenty polskich gwiazd kończyły się najczęściej klapą. Splajtował choćby dom mody „Szu” Jana Nowickiego, zbankrutowała firma odzieżowa KK Krzysztofa Kolbergera. Najwięcej porażek zaliczyli znani ludzie, którzy próbowali zainwestować swe zyski z ekranu czy sceny w biznes restauracyjny. Wyłożyli się na tym między innymi Przemysław Saleta, Andrzej „Piasek” Piaseczny, Jan Pietrzak, Wojciech Jagielski czy Hubert Urbański. Głośne fiasko bardzo intensywnie promowanej serii kosmetyków „Sza” firmowanej przez Grażynę Szapołowską na dobre podważyło tezę, że znane nazwisko może pomóc w biznesowym sukcesie. Wydawać by się mogło, że w interesach radzi sobie w polskim show-biznesie tak naprawdę tylko Marek Kondrat – właściciel Winarium. Nieprawda. Są jeszcze one. Showbiznesmenki. KINGA RUSIN – WKLEPUJ I MASUJ Nie pamięta z dzieciństwa słowa „biznesmen”, choć jej ojciec, o którym mówi z dumą, był ekonomistą prowadzącym własny interes. – Nie mówiło się biznesmen, tylko prywaciarz. Łagodniejszą wersją był „chałupnik” albo rzemieślnik. Mój tata, kiedy prowadził kwiaciarnię, obowiązkowo musiał mieć papiery rzemieślnicze – opowiada Kinga Rusin.Więcej w wakacyjnym numerze miesięcznika SUKCES