sukces
wrzesień 2010

Strona główna » Reportaż » Show czy biznes

Show czy biznes

Sama sława to jeszcze za mało. Spróbowały więc sił w biznesie. Ich przepis na sukces? odwaga plus szczęście do ludzi. Pięć celebrytek zdradza sekrety swoich firm.

Jesz­cze kil­ka­na­ście lat te­mu biz­ne­so­we eks­pe­ry­men­ty pol­skich gwiazd koń­czy­ły się naj­czę­ściej kla­pą. Splaj­to­wał choć­by dom mo­dy „Szu” Ja­na No­wic­kie­go, zban­kru­to­wa­ła fir­ma odzie­żo­wa KK Krzysz­to­fa Kol­ber­ge­ra. Naj­wię­cej po­ra­żek za­li­czy­li zna­ni lu­dzie, któ­rzy pró­bo­wa­li za­in­we­sto­wać swe zy­ski z ekra­nu czy sce­ny w biz­nes re­stau­ra­cyj­ny. Wy­ło­ży­li się na tym mię­dzy in­ny­mi Prze­my­sław Sa­le­ta, An­drzej „Pia­sek” Pia­secz­ny, Jan Pie­trzak, Woj­ciech Ja­giel­ski czy Hu­bert Urbań­ski. Gło­śne fia­sko bar­dzo in­ten­syw­nie pro­mo­wa­nej se­rii ko­sme­ty­ków „Sza” fir­mo­wa­nej przez Gra­ży­nę Sza­po­łow­ską na do­bre pod­wa­ży­ło te­zę, że zna­ne na­zwi­sko mo­że po­móc w biz­ne­so­wym suk­ce­sie. Wy­da­wać by się mo­gło, że w in­te­re­sach ra­dzi so­bie w pol­skim show­-biz­ne­sie tak na­praw­dę tyl­ko Ma­rek Kon­drat – wła­ści­ciel Wi­na­rium. Nie­praw­da. Są jesz­cze one. Show­biz­nes­men­ki. KIN­GA RU­SIN – WKLE­PUJ I MA­SUJ Nie pa­mię­ta z dzie­ciń­stwa sło­wa „biz­nes­men”, choć jej oj­ciec, o któ­rym mó­wi z du­mą, był eko­no­mi­stą pro­wa­dzą­cym wła­sny in­te­res. – Nie mówiło się biznesmen, tylko pry­wa­ciarz. Ła­god­niej­szą wer­sją był „cha­łup­nik” al­bo rze­mieśl­nik. Mój ta­ta, kie­dy pro­wa­dził kwia­ciar­nię, obo­wiąz­ko­wo mu­siał mieć pa­pie­ry rze­mieśl­ni­cze – opowiada Kinga Rusin.



Więcej w wakacyjnym numerze miesięcznika SUKCES

Zobacz także: