Strona główna » Portrety » Panuję nad moją miotłą
W każdym z nas jest trochę z bestii. Cała mądrość człowieka polega na tym, by umieć tę bestię trzymać na uwięzi. Kiedy piszę, mam właśnie dostęp do swojej ciemnej strony – mówi Katarzyna Grochola. gdyby tylko mogła, Nie zawahałaby się ruszyć na sabat czarownic. Tam czułaby się jak ryba w wodzie.
SUKCES: „Taniec z gwiazdą” – podobno tak zamierza pani zatytułować kolejną powieść.
Katarzyna Grochola: To się dopiero okaże. Nie mam jeszcze tytułu. Na pewno nie chcę pisać o programie. Przecież wtedy musiałabym napisać reportaż. Taki po Kapuścińskiemu. A tego nie zrobię na pewno. Ja nie piszę reportaży.
Dlaczego? Taki reportaż mógłby być bardzo ciekawy. Zwłaszcza „po Kapuścińskiemu”.
Reportaże o miłości nie są ciekawe.Nie chce pani pisać reportażu, ale przecież i tak będzie wiele domysłów: „kto jest kim” w powieści.
Na pewno. I to jest ryzykowne, dlatego muszę wiele wymyślać. Nie znam dobrze tancerzy, ale wiem, że to wspaniali ludzie. Między treningami piszą prace magisterskie z socjologii albo uczą się hiszpańskiego, żeby wyjechać do Barcelony. Traktują życie poważnie i tak pięknie się nim cieszą.Więcej w wakacyjnym numerze miesięcznika SUKCES